6835: Saucer Scout

Recenzja: 0051 | 2015-10-27 | Rev. B

Saucer Scout to przedstawiciel serii Spyrius. Serii, która nadal nie budzi we mnie żadnego podziwu. Blacktron, Blacktron II, M:Tron, Space Police I i II to dzięki nim dobra passa Lego w kosmosie była utrzymywana na ponadprzeciętnym poziomie. Spyrius, mam wrażenie, próbuje dogonić poprzedników, ale chyba za bardzo na siłę. A może zwyczajnie w świecie, ten temat już się przejadł? A może, patrząc z perspektywy czasu, Lego nadal nie daje nic tak dobrego jak Blacktron czy M:Tron?

6835_001

Fot. 1: Latający spodek, na chwile przed startem.

Tematyka osadzona w kosmosie. Zachowano podstawy z poprzedników, czyli dwa wiodące kolory przełamane trzecim. Kupującym zaproponowano porównywalną ilość zestawów, od najmniejszych małych zwiadowczych stateczków, poprzez większe jednostki, na kosmicznej bazie kończąc. To nadal było Lego, dobrze znane kształty i kolory, a mimo to seria nie znalazła u mnie uznania. Nie wiem jak Spyrius plasuje / plasował się w statystykach Lego, ale chyba dość mizernie patrząc na fakt, iż była to jedna z ostatnich, wartych uwagi, kosmicznych serii lat 90tych. Późniejsze serie, to jak dla mnie, gnioty. Być może to jest przyczyną? Może dla mnie Spyrius to jednocześnie koniec dobrego i początek złego? Rozum mi podpowiada, że to raczej początek złego, bo za koniec dobrego uważam serię Ice Planet, wydaną w 1993.

6835_004

Fot. 2: Programowanie komputera pokładowego.

Skoro tak narzekam, to jak to się stało, że 6835 trafił do moich zbiorów? Przypadek. Hurtowe zakupy i ot nawinął się jeszcze jeden zestaw za kilkanaście złotych. A skoro już jest to dajemy go na warsztat. Symetria! To coś co wręcz krzyczy z latającego spodka. Wszystko jest dopasowane co do jednego studa. Z każdej ze stron „niemal” to samo. Niemal, bo od frontu, zamiast czerwonych grill’ów mamy tile’a 2×2 z komputerem. Wnętrze skąpe, spodek płaski i projektant zmuszony był położyć „kierowcę”. Niewygodna pozycja do podróżowania 😉

6835_002

Fot. 3: Pozycja „kierowcy”.

Całość wieńczy 2418b z wmontowanym czarnym 2516, który tym razem służy jako… no właśnie? Światło? Kamera? A może jakiś czujnik? Nie mam pojęcia. Całość, to niespełna 50 elementów, podzielone przez 4, bo niemal każda z odnóg spodka jest identyczna, daje nam to ok. 13 różnych elementów. Mało. Za to całość dobrze się kręci, emitując bączka 😉

Ten zestaw jest po prostu śmieszny i jakby bez polotu. To raczej praca na poziomie przedszkolaka. Słabo jak na kontynuację klasyki. Dla mnie egzotyk w kolekcji.

6835_003

Fot. 4: Odpoczynek, w parku maszyn.

6835_100_revB

Fot. 5: Mój obecny zestaw (od lewej: instrukcja i model)

= = = = = = = = = = = = = = =
2015-10-27: Rev. B: Dodano Fot. 5: (dorobiłem się instrukcji)
2015-09-12: Rev. A: Start