6593: Blaze Battler

Recenzja: 0062 | 2015-11-01 | Rev. A

Zestaw powstał w 1991r. czyli w czasach gdy Lego wręcz szczytowało! Oczywiście to tylko i wyłącznie moje prywatne zdanie. Ja chwalę sobie końcówkę lat 80tych i początki 90tych. Mimo, iż fanem jestem głównie serii Town/City muszę przyznać, że w tamtych czasach to jednak seria Space wiodła prym. Jednakże dziś wracamy do miasta i to szybko, bo trzeba gasić pożar! Do pomocy przyda nam się jednostka strażacka. O pomoc prosimy 6593.

6593_001

Fot. 1: 6593 już na miejscu.

Schludny, niewielki utrzymany w czerwonych barwach pojazd gaśniczy. Taki mini wóz drabiniasty, z przyczepką. Krytycznym okiem patrząc, można rzec: „A cóż w nim jest takiego szczególnego?”. Moim zdaniem dodatki. Tego typu pojazdy mają mnóstwo detali, gadżetów i extra schowków które odkrywają dopiero w czasie akcji. Tak też jest i tym razem.

6593_002

Fot. 2: Mobilna pompa strażacka.

Dwuczęściowa, wysuwana drabina osadzona na wieżyczce, która ma możliwość obrotu o 360stopni. Wąż pożarniczy, nakręcany na bęben umieszczony zgrabnie za kabiną. Gaśnica, siekiera i krótkofalówka. Do tego dwa wloty do zbiorników wody, zapewne gdzieś tam ukrytych w podwoziu. Świetnie, że do całości dodano małą przyczepką na której umieszczono niewielką pompę z wężem pożarniczym. Zapewne w ten sposób jednostka zwiększa swoją wydajność. Przyczepa jest bardzo prostą konstrukcją, świetnie działająca na wyobraźnię. Niewielka konstrukcja z kilkoma dodatkami świetnie uzupełnia całość.

6593_004

Fot. 3: Pompa podłączona do wozu strażackiego.

Oczywiście pompę można podłączyć bezpośrednio pod truck’a. Przyczepa bowiem wyposażona jest w niewielki mechanizm pozwalający jej samodzielnie stać nie tracąc równowagi. Co prawda ów mechanizm nie jest zbyt precyzyjny, ale intencja i pomysł godne podziwu. Oczywiście największym atutem zestawu jest drabina zwiększająca zasięg działania wozu strażackiego.

6593_003

Fot. 4: Widoczna rozłożona drabina.

Całością kieruje i zarządza zaledwie jedna postać. Typowy dla tamtych czasów strażak. Brakuje mu jakichkolwiek specjalnych gadżetów, co wskazuje na niespecjalistyczne przeznaczenie pojazdu. To raczej maszyna do zadań lżejszych. Z mankamentów zestawu kłuje jedynie brak drzwi. Nasz bohater jedynie wejście do kabiny ma przez… dach. Poza tym same plusy. Chwalę sobie niewielkie symbole trzech płomieni, które umiejętnie podkreślają przynależność zestawu. Nie ma tu etykiet, z którymi teraz byłby jedynie problem. Reasumując: ciekawa i stosunkowo rzadka pozycja w Lego Town. Mi udało się go dorwać po nie dość okazyjnej cenie, ale za to z instrukcją.

6593_005

Fot. 5: Mój obecny zestaw (od lewej: instrukcja, zestaw).

Reklamy