6896: Celestial Forager

Recenzja: 0087 | 2016-06-01 | Rev. A

M:TRON @ MLC :::  1478  :::  6811  :::  6833  :::  6877  :::  6896  :::  6923  :::  6956  :::  6989  :::

Dziś szczególny dzień dla nas, Panie i Panowie 😉 Dlatego też, aby nie obeszło się bez echa, postanowiłem coś naskrobać. Tym samym kontynuuję serię czerwono-czarnych kosmitów składając Wam jednocześnie: Wszystkiego Najlepszego z okazji Dnia Dziecka! Powoli wychodzę z zestawów „mini M:Tron” i wkraczam w sety zawierające więcej niż 100 klocków. Oznacza to, że warto się nad nimi trochę dokładniej pochylić i przyjrzeć szczegółom. Ale, jeszcze chwilę cierpliwości…

6896_006

Fot. 1: Celestial Forager

Nasza „niebiańska zbieraczka” bo tak w wolnym tłumaczeniu brzmi oryginalna nazwa, plasuje się gdzieś pośrodku jeśli chodzi o ilość klocków – 90 elementów. Nazwa z pewnością celna, bo na pierwszy rzut oka widać, iż docelowe przeznaczenie pojazdu związane jest z pracą off-road. Cztery duże koła to mocne punkty w całej konstrukcji. Duży prześwit to kolejny atut pojazdów mających radzić sobie poruszając się po bezdrożach.

6896_001

Fot. 2: Minifig na platformie.

Elastyczność konstrukcji – tu warto wgryźć się w szczegóły. Cała konstrukcja, to dwa główne elementy. Mniejszy, na przodzie to miejsce dla kierowcy z pulpitem sterowniczym. Fundamentem jest tu kokpit, identyczny jak w 6811 do którego dorzucono kilka klocków i 1×1 płytek z nadrukiem. Kilkukrotnie większa i ciekawsza jest część „robocza” pojazdu, ulokowana na tyłach. Duża platforma, z dźwigiem, a może bardziej ramieniem z magnesem, naśladującym dźwig. Co ciekawe z drugiej strony, czyli połączenie z platformą również wykonane jest poprzez połączenie magnesowe. Sprytne i nieszablonowe wykonanie.

6896_005

Fot. 3: Widoczny „dźwig” oraz drugi magnes.

Platforma zabezpieczona dwiema barierkami z trans-neonowymi talerzami i oczywiście 8studową anteną, w tym samym kolorze. Wracając jednak do wspomnianej elastyczności, oba elementy są umiejętnie połączone dając niewielki promień skrętu. Szary, okrągły element osadzony na antenie, to nie tylko wpięty bez powodu klocek, ale także element, dzięki któremu ów skręt jest możliwy i prosty do wykonania. Pod szarym klockiem ukryty jest plate z obrotowym szarym talerzem, poniżej technic’owy klocek z dziurką przez którą przechodzi ośka. Wystarczy przekręcić w dowolną stronę, aby „przełamać” konstrukcję i wykonać skręt. Mam nadzieję, że uda Wam się to dojrzeć na zdjęciach.

6896_003

Fot. 4: Maksymalny skręt w lewo.

6896_002

Fot. 5: Maksymalny skręt w prawo.

Całość wyraźnie wskazuję na tansportowo-off-road’owy charakter pojazdu. Niestety bryła nie cieszy jakoś szczególnie. Pojazd wydaje się lekko pokraczny. Płaski z za dużymi, o dwa rozmiary, kołami. Trochę jak zdepnięta żaba. Jak na moje brakuje mu również jakiejś kabiny, owiewki… Wszystko jest takie surowe. Trochę taki Technic w wersji Lego.

Kierowcą jest standardowy minifig, z krótkofalówką w dłoni. Nie ma tu nic spektakularnego, porównując z recenzowanymi już zestawami. Zestaw budowałem od zera. Najwięcej kłopotów sprawiły zawiasy i małe plate’y 1×1 z nadrukami. Dziś już nieprodukowane, są coraz rzadsze w obiegu. Finalnie udało się poskładać całość. Z czasem dorwałem instrukcje i tak oto 6896 dołączył do oddziałów M:Tron w mojej prywatnej kolekcji.

6896_007

Fot. 6: Mój obecny zestaw (od lewej: klocki i instrukcja).