1875: Meteor Monitor

Recenzja: 0063 | 2015-11-12 | Rev. A

MIB z TLG – zawsze powraca do mnie ten skrót ilekroć widzę przedstawicieli Blacktron I. 6876: Alienator był już recenzowany, więc 1875 nie jest jaskółką na moim blogu. Dziś Blacktron I i II to już legenda i nadal obiekt wspomnień dla wielu AFOLi. Szczególnie tych, których lata fascynacji Lego wypadały gdzieś pod koniec ’89. Czarne minifigi, czarne kaski, czarne szyby, trans-żółte/żółte i trans-czerwone elementy to ich najbardziej charakterystyczne znaki.

1875_001
Fot. 1: Recenzowany zestaw

Zestaw 1875 to niewielki, zapewne zwiadowczy, statek kosmiczny. Opis konstrukcji można by uprościć do krzesła ze skrzydłami. Mimo wszystko całość prezentuje się schludnie. Co ważne i dość charakterystyczne, w zestawie nie ma ani jednego elementu trans-żółtego czy po prostu żółtego. A przecież wielu z nas na hasło Blacktron I widzi przed oczami wyłącznie czarno-żółte konstrukcje. Pojawiają się natomiast elementy trans-red. Całości smaczku dodają pojedyncze białe bricki.

1875_003

Fot. 2: Ostatnie poprawki przed odlotem.

Taka była i jest strategia firmy, w serii pojawić się powinny małe zestawy, wręcz promocyjne następnie trochę większe, później jeszcze trochę większe i tak aż do największych. W serii space najczęściej były to bazy składające się z setek elementów. 1875 to oczywiście początek tego łańcucha. 32 elementy zapowiadały i promowały jedną z najbardziej rozpoznawalnych serii Lego.

1875_002

Fot. 3: Na chwilę przed odlotem.

Osobiście nie jestem zagorzałym fanem BI, zdecydowanie bardziej wolę BII czy M:Tron’y, ale z racji prestiżu i szacunku do BI, nie chcę i nie mogę powiedzieć niczego złego o 1875. Do złudzenia przypomina mi, recenzowanego już małego przedstawiciela serii SPII – 1916. Proszę pamiętać, że kolejność jest odwrotna, najpierw powstał 1875, a kilka lat później 1916.

1875_004

Fot. 4: Niewiele miejsca zajmuje konstrukcja ze złożonymi skrzydłami.

Przyznam szczerze, że na blogu coraz więcej małych, promocyjnych zestawów. Nie jest to celowe działanie z mojej strony. Takie zestawy najłatwiej odnaleźć, najszybciej skompletować znaki, ale i łatwo sfotografować. Przyjdą jeszcze czasy gdy zacznę recenzować te większe zestawy z serii BI, BII, M:Tron czy Speace Police.

Reklamy