6876: Alienator

Recenzja: 0031 | 2014-05-25 | Rev. A

Kilka dni temu zaprowadziłem Was w głębiny mórz, a dziś po raz kolejny zapraszam w górę, do nieba. Dziś przedstawię Wam protoplastów biało-czarnych galaktycznych gangsterów. 1988, jedna z moich ulubionych kosmicznych serii, Blacktron. Sety, których nigdy nie miałem, ale mieć chciałem. Blacktron I, bo o nich mowa, to niewielki, ale jakże ważny epizod w złotych czasach kosmicznej ery Lego. Cała seria to zaledwie 6 setów ale obejmująca niemal wszystkie możliwe rozwiązania: od małego pojazdu (29 klocków) po pełnowymiarową bazę (562 elementy). Ja mam dla Was coś pośredniego. Kameleona, jak go pociesznie nazywałem w czasach dzieciństwa, czyli 6876: Alienator.

Fot. 1: Czy to ziemianie ?

Klasyczne czarno-żółte umaszczenie przecięte czerwonymi dodatkami oraz czarne minifigi z czarnymi szybami to chyba najbardziej charakterystyczne elementy całej serii. Minimalistyczny wydźwięk całości podkreśla funkcjonalność. To chyba jeden z najlepszych przykładów gdzie „prostota jest niewyszukanie najlepsza lub zwyczajnie najłatwiejsza”. Przyznacie, że całość przypomina zwierza ? Czteronożna bryła z głową i czułkami zawsze przypominała mi kameleona. Egzotyka jest mi równie odległa co kosmologia, ale coś w tym jest jeśli przyjrzymy się bliżej całej konstrukcji, to okazuje się, że Alientor może się poruszać. Niezgrabnie, ale sunie do przodu naprzemiennie szurając nogami po podłożu. Dodatkowo ma otwierany grzbiet, który kryje niewiele, bo zaledwie dwa żółte urządzenia, bliżej niezidentyfikowane. Ma także odczepianą głową, ale jakże zgrabna jest każda z części nawet po odseparowaniu. Warto także zwrócić uwagę na sposób zabezpieczenia kabiny przed niekontrolowanym otwarciem. Proste rozwiązania kinetyczne to ogromna zaleta setów z tamtych czasów.

Fot. 2: Alienator w pełnym uposażeniu

Fot. 3: Rozłączone moduły 6876

Całość lekka z wysokim współczynnikiem bawialności, poważnym wyglądem, który jednoznacznie wskazywał na… ciemną stronę mocy.

ZALETY:
– klasyka,
– dużo rozwiązań kinetycznych i elementów ruchomych,
– zabezpieczenie przed niechcianym otwieraniem się szyby w kabinie modułu sterującego,
– świetny minifig, także klasyka
– optymalna konstrukcja

WADY:
– rozczarowany jestem zawartością skrywaną pod kopułą,
– ciekawe jak się wchodzi do kabiny gdy moduły są połączone ?

Cieszę się, że udało mi się wyłowić Alienator’a i teraz dumnie prezentuje się z resztą mojej kolekcji stając się tym samym najstarszym, bo 26cio letnim egzemplarzem.

Fot. 4: Moduł sterujący (pierwszy plan)

Fot. 5: Skromna zawartość skrytki

Fot. 6: Artystyczne ujęcie

Fot. 7: Alienator na treningu

Fot. 8: Niemal pełen zestaw 6876 (od lewej: klocki, instrukcja)

9 thoughts on “6876: Alienator

  1. Pingback: #00008: SPACE / 6876 / Alienator | mylegocorner

  2. Pingback: Recenzja: 6876 Alienator by Seba | 8studs

  3. super zestaw, fajna recka,
    mam jedno ale, moim zdaniem za ostro oświetlasz modele, przez co rzucają one bardzo ostre cienie, co nie wygląda najlepiej.
    może warto rozproszyć światło do zdjęć ?

    • Dlaczego uważasz, że cienie nie wyglądają najlepiej ? Przecież to nie jest fotografia reklamowa, gdzie najistotniejszy jest przedmiot ? Moim zdaniem cienie dodają realizmu. Przedmioty nie wiszą w powietrzu. Zlikwidowanie cieni wymagałoby ode mnie:
      1. przynajmniej profesjonalnego sprzętu oświetleniowego – obecnie używam wolnostojącej lampy wieczornej,
      2. bezcieniowego namiotu,
      3. kombinowania technicznego mam na myśli np: wykonywanie zdjęć na szkle z podświetleniem od dołu (fotografia bezcieniowa)

      Na 1kę i 2kę szkoda mi kasy, na 3kę nie mam czasu ani chęci.
      Reasumując: Dziękuję za uwagę, ale nie skuszę się z pewnością 😉

      • nie zrozumieliśmy się 🙂
        nie chodzi mi absolutnie o całkowite usuwanie cieni, ale o ich zmiękczenie.
        do tego wcale nie trzeba profesjonalnego sprzętu, wystarczy blenda transparentna za ~40pln (a w ekstremalnie tanim przypadku rolka papieru śniadaniowego za kilka pln).

        pokusiłem się nawet o mały test -> https://www.flickr.com/photos/canned_sardine/14314459834/

        oczywiście zrobisz jak uważasz. moja uwaga ma charakter stricte estetyczny.
        generalnie dobra robota, tak trzymaj 😉

  4. @przem:
    A ! O to chodzi. No dobra, spróbuję w przyszłości. Blendy nie mam, ale może skuszę się na rozwiązanie z papierem śniadaniowym. Dzięki za dobrą uwagę.Peace.

  5. Pamiętam, że jako dzieciak próbowałem zbudować ten pojazd z własnych klocków i w końcu mi się udało! Nie był kolorystycznie tak ładny jak oryginał ale chociaż się pobawiłem ;).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s