6642: Police Helicopter

Recenzja: 0056 | 2015-09-29 | Rev. A

Seria police od dziesięcioleci cieszy się ogromnym popytem. Zapotrzebowanie w tematach policja vs złodziejaszki/czarne charaktery nie maleje. To klucz do wielu dziecięcych głów i pomysłów na zabawę. W 1988r. owe pomysły zostały wsparte niewielkim policyjnym śmigłowcem.

6642_002

Fot. 1: 6642 – niemal jak na pudełku 😉

Konstrukcja prosta i typowa dla ówczesnych standardów Lego. Jednomiejscowa, duża kabina pilota długi, cienki ogon i dwa wirniki – główny i ogonowy. Całość utrzymana w kolorystyce biało czarnej wsparta zielono-czerwoną sygnalizacją. Dziwi mnie fakt zastosowania zielonych odcieni w oddziałach policji. Jednakże, helikopter wyposażony jest również w spory reflektor – „szperacz” wspomagający oddziały w walce z przestępczością.

6642_003

Fot. 2: Gotowi do lotu?

Projektant umiejętnie zbalansował ilość klocków, jednocześnie bardzo dobrze wypracował niezbędne elementy budowy śmigłowca. Zestaw ciężko jest odbudować, gdyż klocek, a w zasadzie to klocki, z napisem POLICE pod szybą były użyty jedynie w tym zestawie. Ciężko go znaleźć, po 27miu latach, „luzem”.

Pilotem śmigłowca jest policjant w czarnym mundurze, z odznaką na piersi, z białym kaskiem na głowie. W kabinie nie jest jednak tak ciasno i zaraz za pilotem jest miejsce na krótkofalówkę. Zdaję sobie sprawę, że to brzmi dziwnie, ale tak jest. Wszelkie elementy wyposażenia, jak kubki, krótkofalówki to w Lego zawsze dysproporcjonalne przyrządy, a dzięki temu kupa śmiechu.

6642_001

Fot. 3: …i po akcji!

Konstrukcja była na tyle udana, iż wielokrotnie jeszcze pojawiała się w późniejszych zestawach. Zerknijcie chociażby na 6531. Powstał kilka lat później, ale do złudzenia przypomina 6642, prawda? Udało mi się zakupić zestaw z instrukcją, ale jest ona na tyle sfatygowana, iż uznaję oficjalnie jej status za nieistniejący. Może ktoś pomoże i odsprzeda swój podwójny egzemplarz?